Jak nie zwariować w świątecznej gorączce


To moje drugie podejście do tego tekstu. Poprzedni efekt wystrzelił w kosmos, wyparował, ulotnił się, odpalił wrotki i uciekł. Nie da się przywrócić żadnych zmian.

No więc - kolana otrzepane, korona poprawiona, biust do przodu i... zaczynamy.


To kilka rad, które powstały przy Waszej pomocy. Dziewczyny - dziękuję!


Przeczytaj, a potem... rób swoje :)


1. Nie spinaj się i odpuść sobie - święta to czas pielęgnowania relacji i odpoczynku, a nie pogoni za perfekcjonizmem, choć Twój wewnętrzny krytyk podpowiada Ci, że jest inaczej. Nie uważasz, że 12 potraw to gruba - dosłownie - przesada. 6 też będzie ok! Nie lubisz gotować I co z tego - kup gotowe dania, które smakiem wcale nie muszą odbiegać od tych domowych. Nie zaprzątaj sobie głowy porządkami stulecia - okna nie muszą błyszczeć jak diamenty, i tak nikt nie zwróci na to uwagi (pamiętaj, że zawsze możesz wziąć kogoś do pomocy). Naprawdę myślisz, że dzień przed Świętami, zapuka do Twoich drzwi perfekcyjna pani domu z białą rękawiczką?


2. Obudź w sobie wewnętrzne dziecko i czerp radość ze świąt. Jak to zrobić? Obejrzyj filmik z wczorajszych Pogaduch do Poduchy, który znajdziesz TUTAJ.

A na samym końcu tekstu znajdziesz do pobrania 21 złotych zasad Twojego wewnętrznego dziecka.


3. Skup się na tym, co ważne - dokładnie określ, na czym chcesz się skupić i tylko to realizuj. Wyrzuć ze słownika słowo "powinnam", które często powoduje, że robimy dużo więcej, niż potrzeba, chcąc dogonić ustalone (przez kogo?) normy i ideały. Idealna pani domu istnieje tylko na filmach!


3. Zaplanuj i przygotuj wszystko dużo wcześniej (wiem, że na tę radę odrobinę za późno, ale przecież możesz z niej skorzystać w przyszłym roku) - kto powiedział, że prezenty trzeba kupować w ostatniej chwili, jeśli wpadnie Ci coś w oko - kup to, i co z tego, że mamy dopiero wrzesień? Sprawdź wcześniej, czy ozdoby choinkowe i światełka są całe, żeby w dniu ubierania choinki oszczędzić sowie paniki. Niektóre potrawy przygotuj wcześniej i włóż do zamrażarki - gwarantuję Ci, że nikt się nawet nie zorientuje, a mrożone potrawy mają bana tylko w programie Magdy Gessler.


5. Podziel, podziel i jeszcze raz podziel - najlepiej przez 3 i zrób tylko to, co zostanie



A przy świątecznym stole... (przyznaję się bez bicia, że to rady od A do Z ściągnięte z mojego kwietniowego wpisu - przecież świętowanie przy stole zawsze wygląda podobnie/tak samo, bez względu czy za oknem mamy zimę, czy właśnie budzi się wiosna)


Hola, hola - trzymaj emocje na wodzy

Niezwykle ciężko jest dojść do porozumienia, kiedy górę biorą emocje. Emocje takie już są, że lubią grać pierwsze skrzypce i dobrze się przy tym bawić. Siedząc przy wspólnym stole, trudno jest uniknąć pogadanek o polityce czy o stylu życia. Takie rodzinne spotkanie to też idealny czas na pytania "czemu jeszcze nie masz męża?", "kiedy dzieci?" i "dobre rady" typu" ja wiem lepiej co jest dla Ciebie dobre". To właśnie emocje powodują, że wa takich sytuacjach niespodziewanie wybuchamy i trudno jest nam się zatrzymać.


Wyjścia z takiej sytuacji są dwa - wybuchnij albo... przygotuj się wcześniej i miej gotowe odpowiedzi, które tylko będziesz wyciągała z worka, przy okazji całkiem dobrze się przy tym bawiąc. A później obserwuj cały rozwój dyskusji w taki sposób jakbyś oglądała sztukę w teatrze albo dobre kino akcji. Da Ci to więcej dystansu i ochłodzi emocje.


Oddychaj głęboko

Siła oddechu ma ogromną moc, a my tak często o tym zapominamy.

Jak tylko poczujesz, że nachodzi Cię złość weź głęboki oddech, najlepiej licząc wtedy do 5, zatrzymaj powietrze na 3 sekundy i zrób wydech, także licząc do 5. Spokojniej? I o to chodzi!


Daj dobry przykład

W większości rodzin jest tak (a czy przypadkiem nie jest tak wszędzie?), że powtarzamy stare, utarte zachowania. Zrób w te Święta coś nowego - zabierz wszystkich na spacer do lasu, pograjcie w planszówkę, a jeśli lubisz biegać - może to jest właśnie ten czas, żeby tak zarazić innych swoim zdrowym nawykiem?


Bądź wdzięczna

A może by tak w tym roku skupić się na wdzięczności za to, co masz, zamiast skupiać się na tym, czego Ci brakuje? Bez względu na to, czy spotkania w gronie rodzinnym są czasem nie do zniesienia, bądź wdzięczna za to, że masz rodzinę, że obok jest tak wiele osób, dla których jesteś ważna. A może by tak rozpoczynać każdy dzień świętowania od wypisywania 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna w życiu? A nóż ktoś podpatrzy od Ciebie ten pomysł?


Rób swoje

Wyrzuć gdzieś daleko w kąt te wszystkie "nie wypada", "powinnam to", "powinnam tamto".

Jeśli codziennie rano biegasz - idź biegać (jest całkiem prawdopodobne, ze siostra pójdzie biegać z Tobą), jeśli nie jesz glutenu - nie jedz glutenu. Nie łam swoich zasad tylko dlatego, że narazisz się na teksty typu - "jak zwykle wymyślasz", "jesteś dziwakiem" czy "wszystko jest dla ludzi".


Zmień myślenie, a zmienisz nastawienie

Skup swoje myśli na dobrych stronach takich rodzinnych spotkań, na tym jaki to wspaniały czas spotkać się razem przy jednym stole. Ile razy zaprzątałaś sobie głowę czymś, co nigdy nie nastąpiło, pytaniem, które nigdy nie zostało zadane? Więc po co zaprzątać sobie tym myśli. Nie lepiej skupić się na tym, czego nie możesz się już doczekać i cieszyć się tym, ale odpowiedzi na wścibskie pytania tak czy siak lepiej mieć przygotowane gdzieś w zanadrzu:)



KLIKNIJ I POBIERZ: 21 złotych zasad Twojego wewnętrznego dziecka

#coachingonlinekraków #pozytywnemyślenie #pracowniaciałaiumysłu #pozytywnyegoizm #pogromczyniczarnychmyśli #jakniezwariowaćprzedświętami #przedświątecznagorączka

Wyróżnione posty
Ostatnio dodane