Jak przeżyć Święta i nie dać się zwariować?

 

Wpis z serii - ciotka Magda dobra rada.

 

Uwielbiam swoją rodzinę, choć daleko jej od przykładnej normalności. Zresztą skąd mamy niby wiedzieć, co tak naprawdę jest normalne, a co nie? U mnie w domu rodzinnym zawsze witamy się jak szaleni, po dwóch dniach mamy siebie delikatnie dość, a wtedy kłócimy się jak szaleni tylko po to, żeby za chwilę pogodzić się i kochać ponad życie i... tak w kółko.

 

No właśnie, ale może da się jednak coś zrobić, żeby choć odrobinę zapanować nad świąteczną atmosferą?

 

Moje "rady", które z pewnością wypróbuję na własnej skórze:

 

 1. Hola, hola - trzymaj emocje na wodzy

 

Niezwykle ciężko jest dojść do porozumienia, kiedy górę biorą emocje. Emocje takie już są, że lubią grać pierwsze skrzypce i dobrze się przy tym bawić. Siedząc przy wspólnym stole, trudno jest uniknąć pogadanek o polityce czy o stylu życia. Takie rodzinne spotkanie to też idealny czas na pytania "czemu jeszcze nie masz męża?", "kiedy dzieci?" i "dobre rady" typu" ja wiem lepiej co jest dla Ciebie dobre". To właśnie emocje powodują, że wa takich sytuacjach niespodziewanie wybuchamy i trudno jest nam się zatrzymać.

 

Wyjścia z takiej sytuacji są dwa - wybuchnij albo... przygotuj się wcześniej i miej gotowe odpowiedzi, które tylko będziesz wyciągała z worka, przy okazji całkiem dobrze się przy tym bawiąc. A później obserwuj cały rozwój dyskusji w taki sposób jakbyś oglądała sztukę w teatrze albo dobre kino akcji. Da Ci to więcej dystansu i ochłodzi emocje.

 

 

2. Oddychaj - siła oddechu ma ogromną moc, a my tak często o tym zapominamy. 

 

Jak tylko poczujesz, że nachodzi Cię złość weź głęboki oddech, najlepiej licząc wtedy do 5, zatrzymaj powietrze na 3 sekundy i zrób wydech, także licząc do 5. Spokojniej? I o to chodzi!

 

3. Daj dobry przykład - w większości rodzin jest tak (a czy przypadkiem nie jest tak wszędzie?), że powtarzamy stare, utarte  zachowania. Zrób w te Święta coś nowego - zabierz wszystkich na spacer do lasu, pograjcie w planszówkę, a jeśli lubisz biegać - może to jest właśnie ten czas, żeby tak zarazić innych swoim zdrowym nawykiem?

 

4. Bądź wdzięczna

 

A może by tak w tym roku skupić się na wdzięczności za to, co masz, zamiast skupiać się na tym, czego Ci brakuje? Bez względu na to, czy spotkania w gronie rodzinnym są czasem nie do zniesienia, bądź wdzięczna za to, że masz rodzinę, że obok jest tak wiele osób, dla których jesteś ważna. A może by tak rozpoczynać każdy dzień świętowania od wypisywania 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna w życiu? A nóż ktoś podpatrzy od Ciebie ten pomysł?

 

5. Rób swoje

 

Wyrzuć gdzieś daleko w kąt te wszystkie "nie wypada", "powinnam to", "powinnam tamto".

Jeśli codziennie rano biegasz - idź biegać (jest całkiem prawdopodobne, ze siostra pójdzie biegać z Tobą), jeśli nie jesz glutenu - nie jedz glutenu. Nie łam swoich zasad tylko dlatego, że narazisz się na teksty typu - "jak zwykle wymyślasz", "jesteś dziwakiem" czy "wszystko jest dla ludzi".

 

6. Zmień myślenie, a zmienisz nastawienie

 

Skup swoje myśli na dobrych stronach takich rodzinnych spotkań, na tym jaki to wspaniały czas spotkać się razem przy jednym stole. Ile razy zaprzątałaś sobie głowę czymś, co nigdy nie nastąpiło, pytaniem, które nigdy nie zostało zadane? Więc po co zaprzątać sobie tym myśli. Nie lepiej skupić się na tym, czego nie możesz się już doczekać i cieszyć się tym, ale odpowiedzi na wścibskie pytania tak czy siak lepiej mieć przygotowane gdzieś w zanadrzu:) 

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

58 rzeczy, których prawdopodobnie o mnie nie wiesz (i możliwe, że nie chcesz wiedzieć...)

March 30, 2018

1/6
Please reload

Ostatnio dodane
Please reload